poniedziałek , Grudzień 11 2017
Home / BELLATOR / Bezpośrednia rywalizacja UFC i Bellatora nie przynosi korzyści
UFC Bellator

Bezpośrednia rywalizacja UFC i Bellatora nie przynosi korzyści

Wydawać by się mogło, że konkurowanie ze sobą i zabieganie o widza powinno być nieodłącznym elementem przemysłu telewizyjnego. W wypadku gal MMA sprawa ma się jednak inaczej, a piątkowe gala The Ultimate Fighter 26 Finale i Bellator 189 tylko to potwierdziły.

Choć samym eventom nie można było właściwie nic zarzucić, walki były ciekawe i emocjonujące od samego początku to wyniki oglądalności po raz kolejny pokazują, że nawet w tak wielkim kraju jak USA nie ma sensu organizowanie dwóch wielkich eventów tego samego dnia. Nawet jeśli odbywają się one w innych stanach, oddalonych od siebie o wielki dystans.

TUF 26 Finale – 501 000 telewidzów – najsłabszy wynik w historii gal transmitowanych na kanale FS1
Bellator 189 – 439 000 telewidzów – trzeci najgorszy wynik w historii gal transmitowanych na kanale Spike TV

Dla porównania eliminacyjna część gali UFC 218, która odbyła się kolejnego dnia w szczytowym momencie zgromadziła przed telewizorami 841 000 osób, czyli niewiele mniej niż łączna suma z dwóch gal jakie odbyły się w piątek. Mimo wszystko jest to czwarty najgorszy wynik co również pokazuje, że nadmiar wydarzeń nagromadzonych w zbliżonym terminie mija się z celem.

Niestety już w tej chwili można potwierdzić, że zarządzający obiema organizacjami nie uczą się na własnych błędach. Już wiadomo że 20 stycznia zobaczymy gale UFC 220 i Bellator 192, a w kolejny weekend organizacje również stoczą bezpośredni bój z tym, że eventy odbędą się wtedy dzień po dniu.

Zobacz także

Marcin Różalski

Oficjalne: Wiemy kiedy powróci ”Różal”!

Marcin Różalski zawalczy 13 kwietnia 2018 roku na gali DSF Kickboxing na warszawskim Torwarze! Będzie to debiutancki pojedynek …