Home / BELLATOR / 10 najciekawszych zestawień stycznia według myMMA.pl
Miocic vs. Ngannou UFC

10 najciekawszych zestawień stycznia według myMMA.pl

Dziesięć najciekawszych zestawień stycznia to nie tylko pojedynki na galach UFC czy Bellatora, lecz także intrygujące match-upy które oferują nam mniejsze organizacje. Jednego jesteśmy pewni początek roku zapowiada się niezwykle obiecująco dla fanów MMA i z największą przyjemnością prezentujemy wam TOP 10 zestawień stycznia według naszej redakcji.

Curtis Millender [13-3] vs. Nick Barnes [12-2] / 12 stycznia, LFA 30
Pojedynek Millendera z Barnesem może okazać się dla zwycięzcy „trampoliną” do UFC. Co ciekawe mimo aktualnego kontraktu z Legacy Fighting Alliance obaj zawodnicy występowali już w Bellatorze. „Curtious” po przegranych z Brennanem Wardem i Fernando Gonzalezem zdołał się odbudować notując dwa zwycięstwa w klatce organizacji zarządzanej przez Scotta Cokera. Obecnie Millender może pochwalić się passą pięciu kolejnych wygranych, a ostatni pojedynek wygrał po spektakularnym head kicku. Walczący ze zmiennym szczęściem Barnes przegrywał w przeszłości z dobrze znanym w Polsce Jessem Taylorem. „The Phoenix” nigdy nie został znokautowany natomiast „Curtious” nigdy nie przegrał przez poddanie. W starciu dwóch Kalifornijczyków warunki fizyczne będą po stronie Millendera i to on będzie faworytem pojedynku.

Douglas Lima [29-6] vs. Rory MacDonald [19-4]/ 20 stycznia, Bellator 192
W zestawieniu na ten miesiąc nie mogło zabraknąć dwóch głównych atrakcji wieczoru gali Bellator 192. W main evencie mistrz dywizji półśredniej Douglas Lima stanie przed najcięższym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Pas „Phenomowi” spróbuje odebrać kanadyjski „Red King”. MacDonald spędził w UFC sześć lat i walka z zawodnikiem pokroju Limy to dla niego żadna nowość. Brazylijczyk tyle samo czasu spędził w Bellatorze jednak porażka z Benem Askrenem i mocno wątpliwa jakość pozostałych oponentów rzutuje na mistrzowski „status” Limy. Zwycięstwo nad Rorym pozwoli Douglasowi zamknąć usta krytyków i internetowych hejterów.
Rampage Jackson [37-12] vs. Chael Sonnen [29-15-1] W co-main evencie zmierzą się dwaj weterani UFC. Choć obaj najlepsze czasy mają już za sobą to „potęga” nazwisk może przyciągnąć przed telewizory wielu fanów. Faworytem będzie Sonnen, który większość kariery spędził w kategorii średniej i powinien lepiej wytrzymać bój na pełnym dystansie. Mający problemy ze zmieszczeniem się w limicie dywizji półciężkiej Quinton Jackson zapewne cieszy się, że tym razem „górną granicę” stanowi limit 265 funtów.

 

Stipe Miocic [17-2] vs. Francis Ngannou [11-1] / 20 stycznia, UFC 220
Walki w królewskiej kategorii zawsze cieszą się największym zainteresowaniem. Jakbyśmy nie doceniali fighterów z niższych dywizji wagowych i wychwalali ich szybkość, technikę i kondycję to jednak wielkie pięści zawodników dywizji ciężkiej górują nad pozostałymi kategoriami. Patrząc jedynie na nazwiska jakie do tej pory zostawili w pokonanym boju faworytem wydaje się być aktualny mistrz. Ostatnimi czasy to pretendent robi lepsze wrażenie. Problemem 35-letniego Amerykanina z Ohio może być fakt, że w 2017 roku wystąpił zaledwie raz. Tymczasem Ngannou ostatni pojedynek stoczył w grudniu i nie można w jego przypadku mówić o popularnej „rdzy” na barkach. „Predator” bije niezwykle mocno jednak to posiadający chorwackie korzenie Miocic pokonał Juniora dos Santosa, Marka Hunta i Fabricio Werduma. Wszystko rozstrzygnie się w octagonie, a wy pamiętajcie aby podczas tej walki absolutnie nie mrugać.
Calvin Kattar [17-2] vs. Shane Burgos [10-0] Choć wielu fanów czeka na starcie Cormiera z Oezdemirem naszym zdaniem to pojedynek Kattara z Burgosem zapowiada się ciekawiej. Pierwszy z nich będzie walczył przed własną publicznością, drugi spróbuje uciszyć trybuny w TD Garden. „The Boston Finisher” stoczył dziewiętnaście zawodowych walk, wygrał dziewięć ostatnich pojedynków. „Hurricane” jest niepokonany, młodszy o trzy lata i choć łącznie ma mniej walk na koncie to dysponuje większym doświadczeniem w UFC. Zawsze gdy na szali postawione zostają długa passa zwycięstw i nieskazitelny rekord możemy spodziewać się efektownego rozstrzygnięcia przed czasem lub niesamowitej batalii do ostatniego gongu. Minimalnym faworytem będzie Kattar, ale w tym zestawieniu liczy się również coś innego. Fajnie, że matchmakerzy UFC i Dana White podjęli decyzję o tym by ustawić ten pojedynek tak wysoko w karcie walk, bez wątpienia to nobilitacja dla obu zawodników i zachęta do dalszej ciężkiej pracy.

 

Pozostałe ciekawe pojedynki:
Michael Johnson [17-12] vs. Darren Elkins [23-5] / 14 stycznia, UFC Fight Night 124
Bitwa dwóch weteranów UFC, których kariery znajdują się na przeciwległych biegunach. „Menace” przegrał cztery z pięciu ostatnich walk, a „Damage” ma na koncie pięć kolejnych zwycięstw. Walka o być albo nie być dla Johnsona, a zarazem szansa dla Elkinsa któremu wygrana pozwoliłaby na awans w rankingach i „poproszenie” matchmakerów o walkę z topowym oponentem.

Batraz Agnaev [4-0] vs. Dovletdzhan Yagshimuradov [14-5-1] / 27 stycznia, ACB 79
Wielu fanów pewnie drapie się po głowach próbując przypomnieć sobie nazwiska tych zawodników, a część z was zapewne pierwszy raz o nich słyszy. Może to i lepiej? Dla obu fighterów 2017 rok był przełomowy. Mocarz z Władykaukazu nie dał najmniejszych szans Maxowi Nunesowi i Thiago Silvie. Zawodnik z Turkmenistanu pokonał Dana Konecke, Jareda Torgensona oraz znanego z występów w UFC Duńczyka Joachima Christensena. Obaj zawodnicy głównie nokautują swoich rywali jeden znokautował 75% dotychczasowych rywali drugi ma na swym koncie dziewięć wygranych przez KO/TKO. Właśnie dlatego trafili do dziesiątki najlepszych zestawień stycznia, przecież wszyscy kochamy nokauty!

Takumi Tamaru [7-0-1] vs. Riley Dutro [10-3] / 28 stycznia, Shooto Japan
Kolejny ciekawy „clash”. 21-letni Japończyk z Gifu jest niepokonany w zawodowym MMA. Rozpoczął karierę w czerwcu 2015 roku i szybko zaliczył kilka występów dla najbardziej prestiżowych i uznanych japońskich organizacji: Shooto, Deep i Vale Tudo Japan. Warto zwrócić uwagę na to, że mimo młodego wieku podejmował rękawice walcząc z doświadczonymi weteranami. Młody Takumi poddał weterana UFC Yasuhiro Urushitaniego i zremisował z mocnym Hayato Ishiim. Hawajczyk Dutro również pokonywał zawodników walczących w UFC, ma także na rozkładzie fighterów z przeszłością w One Championship czy Dream. Riley rozpoczął karierę w 2009 roku i nigdy nie został poddany, Tamaru natomiast nie zaliczył jeszcze żadnej porażki. To bardzo ważne starcie dla obu, gdyż zawodnicy walczący w kategorii muszej mogą liczyć na szybki angaż w UFC lub Rizin. Obie organizacje nieustannie poszukują nowych talentów i muszym zdecydowanie łatwiej jest wywalczyć kontrakt niż np. zawodnikom z kategorii lekkiej czy półśredniej.

Travis Wiuff [75-21, 1NC] vs. Wes Sims [24-14-1, 2NC] / 12 stycznia, Gender Wars MMA
Wiuff wraca po rocznej przerwie z zamysłem zanotowania w szybkim czasie czterech walk tak aby łącznie móc pochwalić się liczbą 100 profesjonalnych walk w MMA! Sims natomiast powróci do MMA po długim trwającym 5,5 roku rozbracie z klatką. „Diesel” jest tym samym jednym z nielicznych weteranów UFC, Bellatora i PRIDE, którzy pozostają aktywni. Przeszłość Simsa związana jest z WEC, UFC i Strikeforce. Dwóch zawodników dobijających powoli 40-stki powalczy o to, aby uniknąć kompromitacji związanej z utratą tlenu. Ciekawostka: Sims nigdy nie wygrał przez decyzję natomiast Wiuff w 96 walkach zaledwie 3 razy przegrywał przez decyzje.

Vitor Belfort [26-13] vs. Uriah Hall [13-8] / 14 stycznia, UFC Fight Night 124
Pożegnalna walka turniejowego mistrza UFC i weterana PRIDE, który pojedynkiem z Uriahem Hallem zakończy długą, trwającą 22 lata profesjonalną karierę MMA.

Zobacz także

Łopaczyk

FEN 23: Niepokonany Łopaczyk wystąpi w Lubinie

Tymoteusz Łopaczyk (4-0, 3 SUB) jest kolejnym bohaterem gali Fight Exclusive Night 23, która 12 …